Waltornia DIY

Waltornia! To w wielkim skrócie instrument dęty (blaszany). Należy do dokładnie tej samej rodziny instrumentów co trąbka, puzon i tuba, ALE to NIE puzon, NIE trąbka ANI TEŻ NIE tuba 😉 Występuje także pod nazwą róg – jako, że z tych prymitywnych rogów do obwieszczania czegoś na dworze, bitwie, czy polowaniach właśnie pochodzi. Jeśli w kinie muzyka wciska Was w siedzenie to prawdopodobnie dlatego, że grają waltornie. A sam jej kształt oglądaliście wiele razy w logo Poczty Polskiej. Z ciekawostek mój mąż jest muzykiem orkiestrowym i gra właśnie na waltorni, więc tym bardziej serce me raduje dzisiejszy przepis 😉

Naprawdę uwielbiam go za jego prostotę, a przy tym całkiem profesjonalny efekt końcowy.

Do dzieła!

POTRZEBUJEMY

  • Kawałek węża ogrodowego (ok 60 – 80 cm)
  • Lejek
  • Trąbkę urodzinową – a dokładnie rzecz biorąc samą piszczałkę
  • Taśmę izolacyjną (lub inną)
  • Nożyczki

Wąż układamy w pętlę i związujemy taśmą.

Do jednego końca przykładamy piszczałkę.

Zwróćcie uwagę, by włożyć ją odpowiednią stroną – tę szerszą do węża, jako że dmuchamy w węższą. Nie musicie wcale wciskać piszczałki do węża – wystarczy, że ją przyłożycie i zabezpieczycie taśmą.

Po drugiej stronie na takiej samej zasadzie montujemy lejek. I gotowe.


Anna Weber – założycielka Pomelody. Jej pasją jest tworzenie wartościowych muzycznych narzędzi, które połączą rodzinę, pomogą dostrzec piękno tej pozawerbalnej muzycznej komunikacji i radość wspólnego, rodzinnego tworzenia. Jest żoną, mamą trójki synów: Antka, Stefcia i Józka, kompozytorką, licencjonowaną nauczycielką różnych programów muzycznych. Od prawie 10 lat prowadzi zajęcia z dziećmi i dorosłymi (szkolenia dla nauczycieli, warsztaty dla rodziców). Wraz z Olą Woźniak prowadzi na YouTube kanał Mama Lama.