Kto ma peszel może muzykować

Z dwóch powodów.

Po pierwsze dlatego, że bardzo szybko i mając jeszcze tylko lejek i taśmę można zbudować bardzo ciekawie brzmiący instrument, a po drugie dlatego, że sam peszel jest już świetnym instrumentem.

Dla nie-majsterkowiczów – peszel to karbowana, plastikowa rurka na wszelakie kable elektryczne, telefoniczne itd. Do kupienia za grosze (w różnych rozmiarach i kolorach) w sklepach typu OBI, Leroy Merlin czy Castorama.

 

Ot taki kawałek rurki, a gdy nim dziecko (lub dorosły ;)) kręci to jakby wiatr grał. Dla bardziej wtajemniczonych  – tempem kręcenia można osiągać pożądane wysokości (kilka pierwszych z szeregu alikwotów).

Natomiast zawiązanie kawałka peszla w poniższy sposób sprawia, że zamienia się on w bardzo wygodne guiro, które trzymać można dwoma rękami i wydobywać perkusyjny dźwięk pociągając i luzując wystające rurki.

No i instrument „zrób to sam”

Waltornia po raz kolejny, ale tym razem oryginał przypomina jedynie budową. Dźwięk tego instrumentu jest związany z tym jak brzmi samo powietrze wdmuchiwane w peszel. Przypomina więc ten osiągany gdy pokręcamy nim swobodnie, ale tym razem osiągamy wyższe składowe szeregu alikwotów można więc uzyskać całkiem niezłe „piski”.

POTRZEBUJEMY tylko:

  • kawałek peszla
  • lejek
  • taśmę (bardzo dobrze sprawdza się izolacyjna, jest wytrzymała i kolorowa)

Wyginamy peszel na kształt rogu – instrumentu z logo Poczty Polskiej 🙂 i zabezpieczamy taśmą

Wciskamy lejek

I dmuchamy.

Jeśli ktoś tym razem robił porządki nie w kablach i elementach gospodarstwa domowego, a w ogrodzie i ma kawałek węża ogrodowego to polecam ten „model waltorni”.

Waltornia DIY

A więcej zabaw z dmuchaniem – idealnych jako ćwiczenia oddechowe znajdziecie tutaj:

Pomysły na ćwiczenia oddechowe ze świata sztuki


Anna Weber – założycielka Pomelody. Jej pasją jest tworzenie wartościowych muzycznych narzędzi, które połączą rodzinę, pomogą dostrzec piękno tej pozawerbalnej muzycznej komunikacji i radość wspólnego, rodzinnego tworzenia. Jest żoną, mamą trójki synów: Antka, Stefcia i Józka, kompozytorką, licencjonowaną nauczycielką różnych programów muzycznych. Od prawie 10 lat prowadzi zajęcia z dziećmi i dorosłymi (szkolenia dla nauczycieli, warsztaty dla rodziców). Wraz z Olą Woźniak prowadzi na YouTube kanał Mama Lama.